17 LAT W MUNDURZE... - Aktualności - KPP Mońki

Aktualności

17 LAT W MUNDURZE...

Data publikacji 16.10.2020

Podinspektor Mariusz Markowski od 17 lat służy w garnizonie podlaskim. Aktualnie jest Naczelnikiem Wydziału Prewencji Komendy Powiatowej Policji w Mońkach. W kilku słowach opowiada o tym, jak minęły te lata.

Policjantem jesteś od 17 lat. To dużo, czy mało?

Do pełnoletności brakuje mi jeszcze roku (śmiech). To dużo i mało lat. Z punktu widzenia młodego policjanta to bardzo dużo, z mojej perspektywy to ciągle za mało. Nie myślę jeszcze o emeryturze, widzę jak dużo jeszcze mogę zrobić, nauczyć się.  Wierzę, że przede mną jeszcze niejedno wyzwanie.

Czy przypadkowy wybór czy przemyślana decyzja? Co spowodowało, że wybrałeś zawód policjanta?

Będąc po studiach sam nie wiedziałem czego chcę. Ukończony wydział prawa dawał mi wiele możliwości, ale nie miałem konkretnego planu na siebie. Swoje pierwsze kroki w Policji rozpoczynałem jako pracownik cywilny w Komendzie Wojewódzkiej Policji w Białymstoku. Trafiłem tam przypadkiem. W którymś momencie poczułem jednak, że praca biurowa nie da mi tyle satysfakcji, co praca w mundurze, że „to nie to”. Można powiedzieć, że przyglądając się pracy moich kolegów w mundurze „łyknąłem bakcyla”. Po 4 latach pracy „cywilnej” postanowiłem spróbować dostać się do Policji. Udało się za pierwszym razem …. i tak już w jej szeregach służę 17 lat.

Czy z perspektywy czasu, który upłynął wybrałbyś inny zawód?

W Policji szybko się przekonałem, że każdy dzień jest inny. Pracując w tak zwanym patrolu, jeździłem na interwencje, na których nikt nie wiedział co nas zastanie. Jako dyżurny musiałem umieć szybko podejmować decyzje, czy potrzebni są policjanci czy też nie. Jako naczelnik zarządzam zespołem ludzi, odpowiadam za efekty ich pracy. Jedno jest pewne, to co możemy zastać w czasie służby jest nieprzewidywalne i nie można absolutnie mówić o monotonni. W innej pracy nie miałbym takiej możliwości. Służba w Policji uczy decyzyjności, pokory i działania w sytuacjach stresowych.  Narzuca określony styl życia, który kształtuje charakter. Nie ważne czy jest się naczelnikiem, dyżurnym czy patrolowcem. Dziś, patrząc z perspektywy czasu, z własnego doświadczenia przygodę ze służbą w Policji, należy rozpocząć z pełną świadomością.  To powinna być przemyślana decyzja dojrzałego człowieka. Ja jestem osobą spełnioną i absolutnie nie żałuję, że wstąpiłem do Policji.

A tym którzy wahają się, czy warto wstąpić do Policji powiedziałbyś …..

Wstąp, przekonaj się …. (uśmiech).